Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślinotok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślinotok. Pokaż wszystkie posty
19 lipca 2010

Wywiązała się taka dyskusja: czy zupa pomidorowa lepsza jest z ryżem czy z makaronem?

Opinie zależały od płci - dziewczyny zgodnie stwierdziły, że lepsza z makaronem, chłopaki, że z ryżem.

Takie dyskusje prowadzimy w upalne dni.

Dzisiejsza

15 maja 2010

Dzisiejsza sobota upływa mi pod znakiem nicnierobienia horyzontalnego. Za oknem nadal szaro i buro, więc większych wyrzutów sumienia nie odczuwam.

Mam gazety, filmy, pizzę i piwo. Myślę, że z głodu i z nudów nie umrę.

Coś na ślinienie:

Deszcz

13 maja 2010

Deszcz pada i pada, mają tam w górze jakąś powódź, że im tak przecieka ta woda wciąż?

Staram się go ignorować, ale jakoś słabo mi idzie.

Martka jedzie na weekend do NRD, Agul w tempie sprinterskim się powiększa, Kropka produkuje samochody bez drzwi, Gretek usiłuje pozbyć się męża zwanego pieszczotliwie Jemiołem, a ja od soboty będę słomiana.

To tyle w telegraficznym skrócie.

A teraz się ślińcie*.


*nową kategorię stworzyłam, z myślą o odchudzających się (czyli chyba tylko o mnie): Ślinotok.