Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poka obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poka obiad. Pokaż wszystkie posty
1 lipca 2010

Zbilansowana dieta Natalee. Na bułce są śladowe ilości pasztetu. Tego z kogutkiem.

Dziś

19 kwietnia 2010



Dziś nasi pracownicy na obiad jedli tort czekoladowy.

Ja nie jadłam, gdyż chudnę sobie właśnie, a w czasie chudnięcia tort nie jest wskazany. Tak mówią.

Omlet

17 kwietnia 2010


Omlet z pomidorami na śniadanie. Tak wyglądał 10 minut temu. Już go nie ma...

Wczoraj wieczorem

13 lutego 2010

Wczoraj wieczorem byłam zmęczona jak koń po westernie. Dziś jakiejś szczególnej zmiany nie odczuwam. A życie stawia przede mną ważne i pracochłonne zadania. Które to zadania przekładam na jutro, bo dziś muszę po prostu odpocząć.

Dziś jestem jak Scarlett O'Hara - o wszystkim zamierzam pomyśleć jutro. Tymczasem popołudniu dziś jeszcze obleję początek ferii piwem. I obłożę pizzą.



A na obrazku mój własnoręcznie zrobiony obiad - makaron z pomidorami i szynką. W sam raz dla kucharki prawie nieprzytomnej ze zmęczenia. Wszystko gotuje się samo. I samo się zjada.

To jest danie


1 lutego 2010


To jest danie, które zawsze zamawiamy w naszej ulubionej knajpie z jedzeniem. Nazywa się to Shoaremka drobiowa z frytkami. A występuje w dziale - Dania dla dzieci.

I zawsze jak to wsuwamy to zastanawiamy sie jakie dziecko by to zjadło, skoro my ledwo dajemy radę.

Po namowach

28 stycznia 2010

Po namowach i nagabywaniach w świecie realnym jak i wirtualnym postanowiłam rozkręcić nieco i rozbudować etykietę "Poka obiad".

Genezą powstania etykiety było wydarzenie, które nas dość mocno zmęczyło, kiedy to jedna z naszych współpracowniczek opowiadała komu mogła o obiedzie, który ugotowała, a opowieść swą uatrakcyjniała zdjęciami potrawy wykonanymi komórką.

W "Poka obiad" będę pokazywać Państwu zdjęcia tego, co kto jadł, a zdjęcia będą wykonane telefonem komórkowym (bo stacjonarnym nie umiem) lub też zwykłym aparatem fotograficznym.

Na początek:

Pąciek Natalii:

razem z jej palcem, a w tle Hrabia Kasztanu (nie był częścią obiadu).

Chrupkie pieczywo ryżowe Agula:


ponieważ jestem dyskretna nie wspomnę nawet słówkiem o Zozolach i wafelkach.

Kurczak z warzywami Magusa:


ma poślubioną dopiero co żonę, więc się racjonalnie odżywia.

Prawidłowo zbalansowana i zbilansowana dieta białkowo-węglowodanowa (pieczywo pełnoziarniste zasługuje na szczególną uwagę) Gretka:


oraz moje na bardzo szybko warzywa na patelnię:

Żeby nie było, że takie jesteśmy z Gretkiem fajowe, to Zozole też jadłyśmy. Ciumkałyśmy. Cyckałyśmy. I co tam jeszcze się z Zozolami da zrobić.

Jakby ktoś miał jakiś fajny obiad do pokazania to może się dołączyć.
14 grudnia 2009


Jedna taka nasza znajoma w pracy robi komórką zdjęcia obiadów, które gotuje i każe nam je podziwiać.

W związku z tym i ja postanowiłam pokazać wam swój niedojedzony rosół.

Zdjęcie z serii "PokaObiad".