Niezbadane są wyroki urzędów


2 września 2007

Wydawałoby się, że koszmar chodzenia do szkoły mam już szczęśliwie za sobą, nie licząc traumy w postaci powracającego snu, w którym za moment ma się odbyć klasówka z mamy/historii (niepotrzebne skreślić). Na szczęście rano człowiek z ulga stwierdza, że uff, to był tylko sen.

Dziś przestałam być taka spokojna, kiedy przeczytałam, że pewna Belgijka dostała wezwanie do stawienia się w I klasie szkoły podstawowej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że owa pani ma już 102 lata.

Wszystkiego dobrego w nowym roku szkolnym życzę wszystkim tym, którzy w szkole (z różnych względów) muszą przebywać.

1 komentarz:

  1. ingen20:04

    Tez jestem szczęśliwa faktem odbębnienia swej edukacji:)
    Pozdrawiam powrotnie i powakacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń

A bardzo proszę, wyrzuć to z siebie.