
24 lutego 2007
Jestem podglądaczem. Uwielbiam czytać blogi i podglądać życie innych. W związku z tym często przeszukuję blogi "na chybił trafił" w nadziei, że znajdę coś interesującego.
Dziś jestem po takiej właśnie "sesji".
Oto moja refleksja: blogi w 99% piszą gimnazjaliści nie mający pojęcia o ortografii i interpunkcji. Aż oczy bolą czytając ich atykÓły o różnych Żeczach często błaCHych. Ale maturę w przyszłości zdadzą i tak, bo Romek Atomek im da. To po co im takie bzdury jak ortografia.
Ech... Czepiam się?
Było jednak coś , co mnie rozbawiło - zakończenie wpisu (jedynego jak dotąd w całym blogu, ale cóż, każdy pamiętnik kiedyś trzeba zacząć) takiej oto treści: "Dokończę jutro, bo mama każe mi wyłączyć kompa." Cudowne.
PS Nie dokończył tego wpisu następnego dnia, niestety. Może ma szlaban na "neta". :P
Jestem podglądaczem. Uwielbiam czytać blogi i podglądać życie innych. W związku z tym często przeszukuję blogi "na chybił trafił" w nadziei, że znajdę coś interesującego.
Dziś jestem po takiej właśnie "sesji".
Oto moja refleksja: blogi w 99% piszą gimnazjaliści nie mający pojęcia o ortografii i interpunkcji. Aż oczy bolą czytając ich atykÓły o różnych Żeczach często błaCHych. Ale maturę w przyszłości zdadzą i tak, bo Romek Atomek im da. To po co im takie bzdury jak ortografia.
Ech... Czepiam się?
Było jednak coś , co mnie rozbawiło - zakończenie wpisu (jedynego jak dotąd w całym blogu, ale cóż, każdy pamiętnik kiedyś trzeba zacząć) takiej oto treści: "Dokończę jutro, bo mama każe mi wyłączyć kompa." Cudowne.
PS Nie dokończył tego wpisu następnego dnia, niestety. Może ma szlaban na "neta". :P
Widzę, ze jedno hobby dzielimy ze soba :)
OdpowiedzUsuńPrzyznaję jednak, że ostatnio, w trosce o siebie, troszkę zaniechałam owego procederu i wchodzę tylko na blogi już sprawdzone, oczytane, gdzie nie dopadną mnie " Warzne Żeczy" i wyznania o ostatniej sobotniej dyskotece.
Choć jak znam siebie, to pewnie niedługo wrócę do "Warznych żeczy" i innych takich kwiatków :)
Miłych poszukiwań!
A jak znosisz takie coś: "Wit@M na MoIm SłODkim BLogaSku..." albo jak reagujesz na 198 blog o Tokyo Hotel? :D Wszystko zatopione w brokacie rzecz jasna. :)
OdpowiedzUsuńTo zalezy od nastawienia dziennego:P Czasami trafia mnie taki niewielki szlaczek, czasami duzy szlag a czasami tylko usmiecham sie pod nosem i spokojnie pogwizdując wracam na moje "stałe" blogi :)
OdpowiedzUsuńZresztą blogi o Tokio Hotel to pestka w porownaniu z blogami przedstawicieli naszych, pożal się boże, elit politycznych...:)
Kiedyś czytałam blog Pana Byłego Premiera Kazimierza M. i posła osła Wierzejskiego, ale nie mam to siły i już nie czytam tych wypocin. Wolę blogi o Tokio Hotel. :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że nie jestem w tej kategorii :-)
OdpowiedzUsuńBardzo wnikliwie obejrzałam sobie zawartość talerzy na imprezce, pięknie podane. A to zielone zawinięte w szynkę i ser to ogórki były? Przekaż moje słowa uznania dla autora sałatki, pokrojona perfekcyjnie!