Dziś w nocy Agul i jej Darek byli nocnymi jeźdźcami, wybawicielami alarmującego pomieszczenia.
Dziś w południe Agul, książkowa Monika i ja byłyśmy Powerpuff Girls - namierzyłyśmy wspólnie jednego faceta o szeleszczącym imieniu, a Agul zwabiła go do piszczącego budynku. Ma przyjść i naprawić.
Ja nie chcę być nocnym rycerzem!
Dopisane parę godzin później. Sprawcami alarmu były najprawdopodobniej dyndające reklamy. Od Agula wiem, że poszły już precz.

A nie mówiłam, że dyndadełka to więcej zamętu, niż pożytku zrobio
OdpowiedzUsuńDyndadełka są do dupy. Oraz pozostawione na noc kaloryfery odkręcone na maksa.
OdpowiedzUsuń