Poszukiwaczki Świętego Graala

16 marca 2009

Wczoraj postanowiłam znaleźć choćby malusi, malusieńki ślad wiosny. W tym celu udałam się z psem do lasu.

W lesie znalazłyśmy:

1. puste puszki po piwie
2. puste butelki po piwie
3. puste butelki po winie
4. opakowania po czipsach
5. pety
6. błoto
7. błoto
8. błoto

Wiosny w lesie nie ma. Gdzie jest?

Oglądałam prognozę pogody. Do końca marca ma być zimno. I będzie śnieżek!

Temperatura: 3°C; do przerwy wielkanocnej 23 dni.

5 komentarzy:

  1. o, a ja zabrałem się za kupowanie roweru... niech sobie ta wiosna jaj nie robi, bo się wkurzę. na serio!

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy17:28

    no cóż. pogoda wystawia nas na próbę, ale za to ma okazje włożyć odnóża w moje urocze kalosze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz kalosze, szczęściaro :)w przeciwieństwie do mnie.

    Marcinuz, z rowerów najbardziej przydatny będzie rower wodny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję, Brittabello, poprawiłaś mi humor. Bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pogoda masakryczna faktycznie, moim skromnym zdaniem szlagotwórcza wybitnie. Nie oglądam ostatnio tvn meteo, bo mam depresję.
    Widziałam jednak kawałek wiosny- w centrum Gliwic wysypało krokusami :) Takie fioletowo-żółte pędy nadziei - i jej się, mimo wszystko, trzymajmy;)

    pzdr

    OdpowiedzUsuń

A bardzo proszę, wyrzuć to z siebie.