
Dziś mamy święto, bo Martka zwana Adamem, pogromczyni słupów i królowa śląskich szos, podróżniczka przez morze do ciemnego o tej porze kraju, chuda jak patyczek pożeraczka kalorii w każdej postaci, posiadająca nadwyżki żelaza germańska dama o niezamykającym się narządzie mowy, najbardziej uśmiechnięta i bezkonfliktowa postać, jaką w życiu spotkałam, która zawsze, niezależnie od okolicznośći wpuszcza w nasze marne i szare życie promyk słońca swoim uśmiechem, otóż ta właśnie Martka ma dziś
No i nastał dzień, w którym Martkę zatkało.... Bardzo bardzo Wam dziękuje za wszystko wszystko, a za wczoraj to juz w ogole! Bardzo Was kocham, a notke z bloga, Wasze zdjecie oraz zdjecie tortka, kwiatkow i zyrafki wydrukuje i wywiesze nad lozkiem:D TYlko jak nazwac ta zyrafinke???:)
OdpowiedzUsuńWasza Martka
Hehe, zatkana Martka: bezcenne :P
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńBo ja nie lubię wiśni na torcieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee, żyrafa to jest moje najgorsze zwierzęęęęęęęęęęęęęęęęę... :P :P :P
OdpowiedzUsuńMartka przyślij zdjęcia to opublikuję :)
Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje... kurde, rymu nie mam do 'dubu'. Ale i tak hepi geburstag!
OdpowiedzUsuń