Przyszła

6 lutego 2009

Wiem, że to nie na stałe, ale jak cudownie oddycha się takim "wiosennym" powietrzem!

Nie piszcie, że od poniedziałku ma być zimno. Wiem to. Dlatego napawam się i oddycham.

Temperatura: 9°C; do przerwy wielkanocnej 61 dni.

Blogowisko

5 lutego 2009

Tak sobie wczoraj z Rubą i Ginewrą oraz Agulem porozmawiałyśmy o blogach. Że czytamy różne takie (ja to w ilościach hurtowych) i że Ginewra i ja to nawet piszemy. I że fajnie jak ktoś to czyta i komentuje. Takie tam blogowe rozmowy.

A dziś zaczęłam jak zwykle dzień od przeczytania nowych notek na blogach i weszłam do Prania, a potem do Bajki przeczytałam to i to powiem, że lekko mnie to zmroziło.

The sun always shines on TV

4 lutego 2009

Zostałam fanką telezakupów. Fantastyczne wizje przedstawiane przez panie i panów różnych narodowości bardzo do mnie przemawiają. Świat od razu jest prostszy i jakiś taki fajniejszy. Więc jak mogę to oglądam. A mogę, bo mam wolne.

Dziś na ten przykład obejrzałam odcinek pt. "Wonder peeler".

Z grubsza fabuła ma się następująco: panowie w wieku zdecydowanym, o dźwięcznych imionach Peppi i Horst opowiadają o cudownej obieraczce do warzyw. Po niemiecku, co czyni obieraczkę jeszcze lepszą (w Niemcach wszystko jest lepsze, nie?)

Obieraczka obiera wszystko nawet kawałek drewnianego płotu. We wszystkie strony. Macie w planach obieranie płotu?

Jak dowiedziałam się z opisywanego odcinka jestem "nieszczęsną gospodynia domową, niewolnicą noży", bo nie mam tej obieraczki. Fuck. Nie wiem jak mam z tym żyć teraz. Nieszczęsna!

A Peppi jak był w Chinach pokazał obieraczkę tambylcom i "połowa Chin skandowała: Jesteś świetny!".

A wiecie jak można używać obieraczki? Tak jak wam się akurat spodoba - na przykład jak muzycy możecie użyć jej jak smyczka Stradivariusa...

Nie, nie nudzę się w domu, skąd te obrzydliwe podejrzenia?

Temperatura: 3°C ; do przerwy wielkanocnej 63 dni.

Bum gruch łubudu ryms

3 lutego 2009

Macie też tak czasem, że nagle ni z gruchy ni z pietruchy spadnie na was świadomość, że coś wam strasznie przeszkadza? I że jeszcze wczoraj to wam nie przeszkadzało i było OK, ale dziś nie ma już szans z tym żyć i musi się to skończyć. W tej chwili. Teraz. Nooooooooow!

Takie właśnie mam uczucia względem zimy. Zjeżdżaj stąd śnieżna wiedźmo i rób miejsce wiośnie!

Temperatura: -1°C; do przerwy wielkanocnej 64 dni.

Ciiiiii

2 lutego 2009

Ciiiii, odpoczywam. Ładuję baterie. Lenię się. Robię nic. Ciiii...






Temperatura: -2°C; do przerwy wielkanocnej 65 dni.

Relacja prawie na żywo

31 stycznia 2009

Nic nie napiszę, bo nie graliśmy w domino i wiecie, że aj hejciu ol.



Ledwo przyszedł i już hyc! w poduszki.



Kasztanu klaruje.

l

Państwo Nocni Rycerze w oczekiwaniu na pożywienie. Agul sobie gmera dla zabicia czasu.



Kasztanu, nie jestem miętusem!



S cebólom...



Ustalanie jaką chcemy pizzę zajęło nam więcej czasu niż jej jedzenie...



Cały czas ustalamy dodatki na pizzę. Mina Kasztana mówi sama za siebie.





Taniec mafioza w wykonaniu Martki. Dominikowi się podoba, a to najważniejsze!



I ja i ja i ja też chcę być w mafii! Tak jak Ania!



Agul głodny to Agul agresywny! Się ludzie pilnujcie.



Ale że co proszę?



Gospodyni przy aparacie.



Headbanging Martka reloaded.



Sądząc po minach chyba coś opowiadam. Na maksa interesujące, nie?



Gretek i jej stalowe mięśnie.



Wszyscy kochają fotografa.



Szatańskie znaki a w tle Ruba robi łosia.



Marcinuz's angels.



Mogę już iść do domu...? Proszę...



Kot ze Shreka. A sort of...



A na koniec ciocia Ola opowie wam bajeczkę na dobranoc...

Obyś cudze dzieci uczył

30 stycznia 2009

I psycha mi klęczy.




Temperatura: -1°C; do przerwy wielkanocnej: 68 dni.

PS Ja nie chcę zimy już... Wywieźcie ją gdzieś. Byle daleko.

The night riders, the Powerpuff Girls i nie chcemy tak i już!

29 stycznia 2009

Dziś w nocy Agul i jej Darek byli nocnymi jeźdźcami, wybawicielami alarmującego pomieszczenia.



Dziś w południe Agul, książkowa Monika i ja byłyśmy Powerpuff Girls - namierzyłyśmy wspólnie jednego faceta o szeleszczącym imieniu, a Agul zwabiła go do piszczącego budynku. Ma przyjść i naprawić.


Ja nie chcę być nocnym rycerzem!

Dopisane parę godzin później. Sprawcami alarmu były najprawdopodobniej dyndające reklamy. Od Agula wiem, że poszły już precz.

Temperatura: -1°C; do przerwy wielkanocnej: 69 dni.

Proszę o wyjaśnienie

28 stycznia 2009

Ktoś wczoraj ten mecz piłki ręcznej oglądał? Jak było naprawdę? Proszę o obiektywne opinie na temat informacji na obu zrzutach z Wikipedii.




Temperatura:-2°C ; do przerwy wielkanocnej: 70 dni.

Strzeżcie się

27 stycznia 2009

Bardzo, ale to bardzo proszę robiących zakupy w supermarketach, żeby stojąc w kolejce do kasy nie popychali mnie wózkiem, bo mnie to wkurza i mogę rzucić się popychającemu do gardła i go/ją zagryźć!

Dziękuję za uwagę.

Temperatura: 1°C ; do przerwy wielkanocnej: 71 dni.

Otóż

26 stycznia 2009

Wczoraj w ciemnościach wieczornych obiecałam sobie lenistwo absolutne przez co najmniej pięć dni . Ach, jak było fantastycznie...

Rano przywitało mnie słońce, "jak dobrze wstaaaaaaaaać skoro świt"... Fantastycznie wręcz, no.

Ludzie! Ludzieeeeeee! Jakie ja mam wspaniałe koty! Szare, puszyste i w jakich ilościach! Są dosłownie wszędzie... Boże, ja mam syf w mieszkaniu po prostu. Ja jestem dziewczyna ze Śląska i nie znoszę kotów* w tej postaci. Będzie koci holokaust za moment. A firanki chcę mieć białe, bialusie, bialuteńkie, a nie szare! I chcę świat zobaczyć przez okna!

Ja to mam tak, że jak bałagan jest, kurz, koty, brudne firanki itp. to się nie mogę skupić i głowa mi szaleje. O odpoczynku nie może być mowy. Zabijcie mnie... Ja się męczę sama ze sobą...

Idę sprzątać. Pucować. A potem padnę jak kawka. W poczuciu dobrze spełnionego obowiązku.

Lia wstawiła u siebie zdjęcia z chińskiego Nowego Roku. Lia, nie mogę dodawać u Ciebie komentarzy (wszystko idzie dobrze do pewnego momentu, a potem mnie wywala), więc piszę tutaj, że drzewka mandarynkowe są cudne! Ja chcę takie drzeeeeeeeewkooooooo!

A słyszeliście? Gościu kupił sobie konia (prawdziwego, żywego) i wiózł go fiatem uno. W środku. Wymontował tylne siedzenie i zrobił miejsce dla konia.

*koty uwielbiam w postaci żywych ssaków (ten zalinkowany to mój faworyt)

Temperatura 3°C; do przerwy wielkanocnej 72 dni.

Postanowienie

25 stycznia 2009

Ponieważ na 5 dni znów mnie owdowiono (w wersji słomianej) postanowiłam oddać się relaksowi absolutnemu ze wskazaniem na lenistwo.

Trzymajcie kciuki, żeby mi jakaś praca do głowy nie wpadła!



Temperatura: 5°C; do przerwy wielkanocnej: 73 dni.

Dobrze

24 stycznia 2009

Dobrze być piorąco-prasująco-sprzątająco-gotującą kurą domową.

Dobrze być kurą domową raz na jakiś czas. Na przykład raz na tydzień. Albo dwa. Taką kurą właśnie jestem. Na codzień chyba by mnie to zabiło. Dziś jestem jako kura spełniona.

Temperatura: 4 °C; do przerwy wielkanocnej: 74 dni.

Nic nie widzę

23 stycznia 2009

Tę część Polski, w której mieszkam spowiła mgła tak gęsta, że samoloty zamiast w Krakowie czy Katowicach lądują w Warszawie lub też na ten przykład w Rzeszowie. Podróż z Londynu do Krakowa trwa tyle co na przykład do Nowego Jorku.

Poza tym nie jest za wesoło, bo wszelkie ludzkie działania w mieście, w którym mieszkam są spowalniane przez bolące nas głowy*. Kawa nie pomaga. Wino też nie - właśnie sprawdziłam.

Z wiadomości pozytywnych - zaczęły się ferie - 16 dni bez chodzenia do pracy. Nie oznacza to totalnego bezpracowego lenistwa, ale zawszeć to weselej posiedzieć w domu niż maszerować do pracy. Na przykład we mgle. Lub deszczu.

Poza tym ferie zapowiadają się dla mnie niezwykle towarzysko, co mię cieszy niezmiernie.

Temperatura: 2 °C; do przerwy wielkanocnej: 75 dni

*wielce przesadzony i eufemizm - Gretek w takich wypadkach mówi, że ją czajnik nadupia i tu bym się z nią zgodziła.

Yyyyyy............

22 stycznia 2009

Się kurde porobiło. Śnieg stopniał już prawie całkiem, a z nieba leci takie coś - ni to deszcz ni śnieg. Wróżę masę przeziębień i innych infekcji. Czary mary, taka ze mnie wróżka.

Poza tym wisi mgła absolutnie nie tajemnicza.

Ja takiej pogody nie lubię. W butach mi chlupie!

Dziękuję za uwagę.

Temperatura: +1 °C; do ferii: niecałe 2 dni.