29 kwietnia 2009
Rozliczyłam się i wypełniłam PITa. Wow, zwrotu dostanę całe 2 złote (słownie dwa). Co by sobie za to kupić...?
Do lekarza niestety nie dotarłam, bo pani doktor... zachorowała. Bywa. I znów nie wiadomo czy do pracy się nadaję czy nie.

Jeszcze dwa dni... dam radę, dam radę, dam radę...
tak jest z tymi lekarzami. jakiś czas temu mój też zachorował...a że miałem do niego 2h drogi w jedną stronę, to nie byłem szczęśliwy...
OdpowiedzUsuńNo ja tez nie byłam szczęśliwa :(
OdpowiedzUsuńAle przynajmniej był powód, żeby po powrocie strzelić sobie dobrego drina :D
OdpowiedzUsuńNo, zrobię sobie drina za te dwa złote co je ze zwrotu podatku dostanę :P
OdpowiedzUsuńa tak, w sam raz wystarczy na puszkę coli :D
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, żeby mieć przepojkę. Alkohol sobie można samemu wyprodukować.
OdpowiedzUsuńMówi się popitkę, Kasztanu!
OdpowiedzUsuń