
30 kwietnia 2008
Tak to dawniej bywało, wspaniałe, pełne radości święto:
A ja będąc uczennicą szkoły podstawowej im. Bolesława Bieruta, który to Bolesław Bierut jeszcze wtedy był zajefajnym bohaterem, śpiewałam na akademii z okazji 1 maja razem ze szkolnym chórem, którego byłam, że się tak wyrażę, członkinią piosenkę następującą:
"Piosenka pierwszomajowa"
Wzdłuż ziemi swobodnej od morza do Tatr
Po niebie pogodnym przechadza się wiatr
I zorzę rozwija jak hasło w pochodzie
I śpiewem się staje gdy chwyta go młodzież!
Refren:
Piosenka serca nam uzbraja
I naprzód prowadzi nas
Piosenka o 1 maja
O święcie ludowych mas!
Idziemy szczęśliwi, my - z łanów i hut
Marzenia ożywić, wesoły nasz trud!
A w rękach jak płomień robota się pali,
Bo naszym zadaniem budować socjalizm!
Wzdłuż ziemi swobodnej od morza do Tatr
Po niebie pogodnym przechadza się wiatr
I zorzę rozwija jak hasło w pochodzie
I śpiewem się staje gdy chwyta go młodzież!
Refren:
Piosenka serca nam uzbraja
I naprzód prowadzi nas
Piosenka o 1 maja
O święcie ludowych mas!
Idziemy szczęśliwi, my - z łanów i hut
Marzenia ożywić, wesoły nasz trud!
A w rękach jak płomień robota się pali,
Bo naszym zadaniem budować socjalizm!
Taki mam życiorys! Wspomnę również, że w wieku lat 11 wystąpiłam na akademii z okazji Rewolucji Październikowej przebrana w strój radzieckiego pioniera i wydeklamowałam w języku Lenina wiersz o czerwonych gwiazdach. Nie pamiętam w całości, jedynie fragmenty mogę przytoczyć.
A jeśli chodzi o piosenki na różne okazje to znam jeszcze parę i przy okazji będę nucić Wam je tu.
To miłego grillowania, piwkowania i czego kto se tam wymyśli.
Niech się święci, w końcu to święto ludzi pracy, czyli NAS!