13 marca 2009Na początku od razu nadmienię, iż dzisiejszy dzień to piątek. Nie wiem jak dla was, dla mnie podobny do innych dni. Jeden z tych lepszych nawet. Nie plułam przez lewe ramię (przez prawe też nie), kotów czarnych nie omijałam, w inny sposób uroków nie odczyniałam.
O pogodzie więcej dziś nie napiszę - to co rano leżało już zniknęło. Niech będzie, że to taki wypadek przy pracy. Nie jestem małostkowa i wielkodusznie zapomnę.
Nurtuje mnie jednak problem garderoby na sezon wiosna/lato 2009. Kupiłam sobie nawet buty. I zaraz potem spadł śnieg, a buty należą do tych bardziej wiosennych. Nie są to śniegowce. Ani też kalosze. Są na obcasach.
Dobierając odpowiednie stroje i dodatki na nadchodzącą (mam nadzieję, że w końcu) wiosnę, przemierzamy z koleżankami pracownicami otchłanie Allegro.pl. Z tej przyczyny Dorka zakupiła dla nas apaszki w kolorach wszelakich i w ilościach hurtowych. Jak tylko paczka dojdzie to się owiniemy i zrobimy zdjęcie - na pewno opublikuję.
Dzielnie kibicował nam w wyborze kolorów szalików Kasztanu wielce ubawiony kolorami owych (najbardziej przypadł mu do gustu "amant").
Apaszka jednak to nie wszystko, chociaż to podobno biżuteria i dodatki "robią ciuch". I poszukuję ciuchów zatem, bo apaszki już mam.
Znalazłam coś taniego i niepowtarzalnego. Jak myślicie - sprawdzi się? I czy do pracy wypada to nosić z krawatem?